Lubinianie przystąpili do meczu bez Michała Chałbińskiego, któremu trener Michniewicz dał odpocząć. Napastnik Zagłębia rozpoczął zatem spotkanie na ławce rezerwowych. W jego miejsce na boisku pojawił się Mateusz Bartczak - zastępujący dziś w środku pola Łukasza Piszczka. Ten z kolei został przesunięty do linii ataku, gdzie zajął miejsce nieobecnego Chałbińskiego.
Spotkanie fantastycznie ułożyło się dla gospodarzy. Ci już w 7 minucie objęli prowadzenie. Po błędzie w polu karnym Filipe piłkę otrzymał Tomasz Moskała, który przytomnym strzałem z 4 metrów pokonał Vaclavika. Po kolejnych kilkudzisięciu minutach nienajlepszej gry, napastnik gości raz jeszcze okazał się lepszy od golkipera lubinian. Po akcji Szwajdycha, który ograł dwóch obrońców Zagłębia, przed polem karnym w ?szesnastce? lubinian dokładnym podaniem obsłużony został Moskała. Zawodnikowi Cracovii nie pozostało zrobić nic innego jak tylko skierować piłkę do siatki.
W drugiej części meczu na boisku pojawili się Łukasz Mierzejewski oraz Michał Chałbiński, którzy mieli odwrócić losy meczu. Od pierwszych minut lubinianie rzucili się do odrabiania strat i już krótko po wznowieniu gry bliski umieszczenia piłki w siatce rywali. Bohaterem mógł być Maciej Iwański, ale jego strzał poszybował tuż nad poprzeczką bramki Cabaja. Bramkarza gospodarzy próbował zaskoczyć strzałem z dystansu także Łobodziński, ale i jego uderzenie było niecelne. Bardzo dobrą okazję do zdobycia gola miał 56 minucie Piszczek, który strzelał z 5 metrów ale i jego uderzenie świetnie wybronił Cabaj. Swoje szanse mieli także wprowadzeni po przerwie Chałbiński, Mierzejewski oraz Banaczek. Niestety żadnemu z nich nie udało się pokonać dobrze broniącego Cabaja.
Goście nie zamierzali się bronić i co rusz starali się wyprowadzać kontry, po których kilkukrotnie byli bliscy zdobycia gola, jednak albo zawodziły ich celowniki albo na ich drodze stawał fantastycznie broniący Vaclavik.
Szczęście do lubinian uśmiechnęło się tuż przed zakończeniem meczu. W polu karnym Cracovii Chałbiński został powalony przez Skrzyńskiego, który za faul na napastniku Zagłębie zobaczył czerwoną kartkę a drużyna Cracovii została dodatkowo ukarana rzutem karnym. Pewnym egzekutorem ?jedenastki? okazał się kapitan Zagłębia ? Andrzej Szczypkowski.
Po strzelonym golu lubinianie raz jeszcze rzucili się do odrabiania strat i niewiele brakowało by to się udało! Już chwilę po tym jak lubinianie egzekwowali rzut karny arbiter po raz kolejny miał prawo podyktować ?jedenastkę? dla lubinian, jednak nie dopatrzył się faulu na jednym z zawodników Zagłębia. W końcówce doliczonego czasu gry w polu karnym Cracovii znalazł się nawet bramkarz lubinian Michal Vaclavik, ale i on nie zdołał skierować piłki do siatki i spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy, którzy zapewnili sobie tym samym awans do ćwierćfinału rozgrywek o Puchar Polski.